wtorek, 23 września 2014

Rozdział 16

-Co takiego?! Jak to dla Svena ?
-Sven obiecał mi, że gdy rzucę prace rozstanie się z Tobą i będzie ze mną- nie mogłam uwierzyć w jej słowa. Po prostu nie mogłam!
-Co takiego?!- powtarzałam jak zaczarowana- Sven na pewno by tak nie zrobił!
-Niestety mnie też oszukał. Jeszcze się ze mną nie związał, ale mam nadzieję, że szybko to nadrobimy.
-Ty jesteś nie normalna! Wyjdź stąd!
-Już wychodzę, ale mam mały prezent dla Ciebie- rzuciła mi kopertę na stół i wyszła.

Cholernie bałam się zajrzeć do koperty nie wiedziałam co może w niej być. Nie mogłam wytrzymać sama ze sobą z natłoku tych wszystkich emocji! W końcu odważyłam się zajrzeć. To co zobaczyłam kompletnie zbiło mnie z nóg. Byłam załamana. W kopercie były trzy zdjęcia, a na nich Sven z Niną. Ewidentnie się całowali a być może nawet kochali. Boże przecież on był rozebrany ona tak samo! Na samą myśl jest mi nie dobrze.
Teraz wszytko składa się w całość. Sven chodzi od jakiegoś czasu osowiały, przygnębiony i mało spędza z nami czasu. Na pewno męczą go wyrzuty sumienia, a może dylemat którą ma wybrać! Jestem cała roztrzęsiona. Szybko pobiegłam na górę spakowałam swoje najpotrzebniejsze rzeczy jak i Maxa. Przebrałam się i pojechałam do szkoły syna. Akurat skończył lekcję:
-Cześć mamusiu- podbiegł do mnie i mocno mnie przytulił, a ja ledwo pohamowywałam łzy, które coraz bardziej chciały wyjść na zewnątrz
-Cześć synku. Wskakuj do samochodu.- wiedziałam, że nie możemy wrócić do domu. Dlatego pojechałam do Korneli.
-Mamo nie w tą stronę jedziemy. Mam trening za godzinę.
-Max nie idziesz dziś na trening.
-Jak to? Za trzy dni mam mecz. Jeżeli nie pójdę nie będę grał.- powiedział. Widziałam, że mu zależy, ale Sven w tym czasie też jest na stadionie, a na pewno nie chcę na niego patrzeć.
-Max trudno. Zrozum dziś nie możesz iść na trening. Poćwiczysz z wujkiem Łukaszem.
-Ale ja nie zagram w meczu! Dlaczego z wujkiem, a nie z tatą?
-Wytłumaczę to trenerowi ok? A tata jest zajęty.
-Dobrze.- widziałam, że Max nie był zadowolony, ale na prawdę nie miałam innego wyjścia

Zaparkowałam samochód pod domem siostry i zapukałam do drzwi:
-Hej jak miło was widzieć- weszliśmy do mieszkania- Max może pójdziesz do Huberta jest na dworze- Max pobiegł pod wskazane miejsce- Kinia co Ci jest?
-Kornelia! Sven mnie zdradza! Z Niną!- w tedy już nie mogłam hamować łez dałam upust swoim emocją
-To na pewno jest nieporozumienie! Kinguś Sevn na pewno czegoś takiego by nie zrobił. Bardzo kocha Ciebie i Maxa.
-Kornelia ale ja mam dowody! Ona pokazała mi zdjęcia. Oni się kochali! To jest obrzydliwe. Tylko dlaczego teraz? Kiedy mamy normalną rodzinę! Wcześniej ok. Nie mogłam dać mu dziecka, byłam nie znośna, ale teraz? Kiedy tworzymy, a raczej tworzyliśmy normalną rodzinę!- Kornelia mnie przytuliła i tak na prawdę tylko to było mi teraz potrzebne do szczęścia.
-Chodź położysz się. Zrobię ci herbaty. Dobra?
-Nie wiem czy zasnę i czy cokolwiek przejdzie mi przez gardło.- mimo to siostra zaprowadziła mnie do pokoju.- Kornelia nie mówiłam nic Maxowi on na pewno by to mocno przeżywał.
-Masz rację na razie nic nie mów.
-Tylko co ja mam mu powiedzieć jak będzie pytać czemu tu mieszkamy?
-Kinia nie martw się coś wymyślimy. Teraz śpij...

SVEN:
Jak wróciłem do domu nie było ani Kingi ani Maxa. Zadzwoniłem też do biura zapytać czy może nie ma Maxa na treningu, ale on powiedział, że Maxa dziś w ogóle nie było. Strasznie się o nich bałem. Kompletnie nie wiedziałem gdzie są, a Kinga miała wyłączony telefon. Poszedłem na górę. Zobaczyłem, że nie ma walizki i rzeczy Maxa i Kingi. Bylem zaniepokojony. Od razu udałem się do Korneli.


ŁUKASZ:

-Skarbie jestem.- przywitałem się z żoną- Jest u nas Kinia bo widziałem jej samochód.
-Jest- odpowiedziała smutno- z Maxem.
-Co się stało?
-Czy Ty wiedziałeś, że Sven ją zdradza!?
-Co!? O czym Ty mówisz? Ty mówisz o Svenie?- przecież to nie było możliwe
-Tak o nim! Ja też w to nie mogłam uwierzyć, ale Kinga mówi, że ma zdjęcia na których wszystko jest jasne.
-To na pewno jest jakieś nie porozumienie. A gdzie Max?
-Bawi się z Hubertem na podwórku. Jest zły bo miał iść na trening, a nie poszedł. Poćwiczysz z nim?
-Jasne, że tak. - zostawiłem torbę i dołączyłem do chłopaków do słownie na 10 minut ponieważ usłyszałem głos Svena.- Chłopcy poczekacie na mnie ja zaraz wrócę. Max a Ty pilnuj Huberta i nie pozwól mu nigdzie iść ok?
-Oczywiście wujku.
-Kornelia wiem, że Kinga jest u Ciebie. Wpuść mnie!
-Nie ma takiej opcji! - krzyczała
-Sven, Kinga nie chcę z Tobą rozmawiać- powiedziałem spokojnie.
-Łukasz co Ty pieprzysz! Co ja zrobiłem?
-Jeszcze pytasz?- zapytała wściekła Kornelia
-Kochanie daj spokój. Wyjdę na chwilę zaraz wrócę.- wyszedłem z domu- Sven czy to prawda, że zdradziłeś Kingę ?
-Łukasz czy Ty jesteś normalny?
-Słuchaj Kinga tak mówi to nie są plotki ode mnie, ale podobno ma jakieś zdjęcia na których widać, że spałeś z inną kobietą
-Jakie zdjęcia ja nic nie wiem!
-Ja wiem tylko to co Kornelia mi powiedziała z Kingą nie gadałem bo śpi. Podobno jest strasznie roztrzęsiona. Dziś i tak nic nie zdziałasz leć lepiej do domu. Jutro z nią pogadasz.
-Ale Łukasz ja nic nie zrobiłem na prawdę  jej nie zdradziłem!
-Ok Sven wierzę Ci, ale musisz dać jej czas.
-A MAx jest u was? Mogę go zobaczyć?
-To nie jest dobry pomysł. Lepiej dziś go nie odwiedzaj. Dobrze Ci radze. Widzimy się jutro na treningu.
-Dzięki. Cześć.


SVEN:
Po protu nie mogę w to uwierzyć! Przecież kocham Kinie i nie mógłbym jej tego zrobić. Nigdy bym jej nie zostawił ani zdradził! Wróciłem do domu otworzyłem butelkę wina i usiadłem na kanapie. Zobaczyłem jakąś kopertę, a w niej zdjęcia! W to co tam zobaczyłem nie mogłem uwierzyć! Wiedziałem, że to sprawka NINY! Ale jak ona zrobiła te zdjęcia przecież ja z nią nie spałem! Nie mogłem wysiedzieć w  domu udałem się do Marco! Tylko on wiedział gdzie ona mieszka.



--------------------------------------------------------------------

Cześć :*

Dodaje kolejny rozdział dziś ponieważ nie wiem czy dam rade w piątek bądź sobotę.
Pozdrawiam i całuje Lena :*

STRÓJ KINGI:



STRÓJ KORNELI:

2 komentarze:

  1. Fenomenalny rozdział oj boję się że poleje się krew. Biedna Kinga mam nadzieję że wszystko się ułoży. Czekam z niecierpliwością na nexta serdecznie pozdrawiam Ewi Borussen.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej ;) W końcu powróciłaś !
    Bardzo się cieszę, że nadal będzie kontynuacja tej historii.
    Nie skomentowałam poprzedniego, ponieważ zbytnio nie mam czasu. Na pewno sama zrozumiesz ... szkoła, również pisanie swojego bloga.
    Co do rozdziału :D
    Jest genialny, fenomenalny ... i brak mi słów po prostu ! ;)
    Szkoda mi tylko Kingi ;(
    Czekam z niecierpliwością na kolejny ! ;)
    Całuję, Alex :*

    OdpowiedzUsuń