czwartek, 20 marca 2014

ROZDZIAŁ 2

Promienie słońca leniwie wpadały do sypialni przez zasłonięte rolety. Sven przetarł leniwie oczy i spojrzał na żonę po czym ją pocałował:
-Nie śpisz już?- zapytała
-Nie. Nie chciałem Cię obudzić- pogłaskał ją po policzku
-Nie śpię już. Troszkę źle się czuje. Mam mdłości.
-Kochanie było trzeba mnie budzić! Może pojedziemy do lekarza- dziewczyna się roześmiała
-Skarbie to normalne teraz będę się tak czuła- uspokoiła go- Ale możesz zrobić mi herbatki?
-Oczywiście, że tak skarbie.

Chłopak poszedł do kuchni wstawił wodę i zaczął również przygotowywać śniadanie. Po 20 minutach wkroczył dumnie do sypialni z tacą pełną jedzenia:
-Sven nie musiałeś- uśmiechnęła się do niego.
-Masz rację, ale chciałem. To co jemy?
-Dziękuje- pocałowała go i zaczęli spożywać śniadanie.
-Lepiej się czujesz?
-Troszkę tak.
-Może zadzwonię po Kornelie by do Ciebie przyjechała bo ja nie mogę opuścić treningu.
-Mówiłam Ci, ze to normalne. Nie martw się tak. Zostanę sama dam radę.- chłopak się trochę uspokoił

Kingę obudził dźwięk telefonu. Dziewczyna spojrzała na niego i przypomniał jej się, że ma dziś wieczorem ważne spotkanie dotyczące reklamy Svena.
-Sven, Sven!- krzyczała lecz on jeszcze nie wrócił z treningu.
Kinga poszła do łazienki wykąpała się, wysuszyła włosy i spięła je w koka. Szybkim krokiem poszła wybrać swoją kreacje po wyborze umalowała się i była gotowa do wyjścia.
-O skarbie a my gdzieś idziemy? Zapomniałem o czymś?- zapytał Sven rzucając torbę z treningu w kąt.
-Ja tak Ty zostajesz i torbę zanieś na górę.
-Ja to Ty?
-Mam spotkanie dotyczące Ciebie. No wiesz taka mała kolacja.
-Mnie? Czyli idę.
-Nie nie idziesz! Ja jestem menadżerem i to ja negocjuje warunki. A ty potem tylko podpiszesz. Będę o 22. - dziewczyna pocałował męża na pożegnanie i wyszła

Sven zmęczony bo treningu poszedł wziąć ciepłą kąpiel. Następnie rozłożył się wygodnie w salonie i grał w fifę. Mężczyzna postanowił zadzwonić do swojej żony, gdyż martwił się o nią.
-Za ile będziesz?
-Wiesz jest trochę więcej osób niż myślałam. I tak to się no...przedłuża. Obiecuje, że będę za półgodziny.
-Mam nadzieje i uważaj na siebie. -Sven postanowił iść na górę i położyć się do łóżka lecz nie mógł zasnąć bez niej. Zadzwonił więc do brata:
-Cześć przeszkadzam?
-No co Ty! Co tam u Was?
-Będziesz wujkiem!
-Wujkiem? Jak to?
-No ja będę ojcem więc Ty wujkiem.
-O Boże to Kinga jest w ciąży?
-Tak przecież mówię.
-To świetnie bracie daj mi ją to jej pogratuluje.
-Nie ma jej. Poszła na kolację w mojej sprawie.
-Uuu stary pilnuj jej bo ktoś Ci ją zabierze. A tak poważnie to się nie martw. Mogę do was wpaść jutro po treningu? Był bym tak o 15.
-Jasne tylko mnie o 15 jeszcze nie będzie bo mam trening o 12.
-Dobra stary mam kluczę jak coś. To trzymajcie się papa.
-Pa.

 W końcu była już 12 w nocy a jej nadal nie było postanowił zadzwonić kolejny raz lecz tym razem ona nie odbierała i kolejny i kolejny, aż chłopak zszedł na dół założył buty i miał juz wychodzić gdy...
-O a Ty gdzie się wybierasz? - zapytała zadowolona Kinga
-Gdzie? Po Ciebie miałaś być godzinę temu i co? Czy Ty jesteś w ogóle odpowiedzialna? Nosisz nasze dziecko!
-Sven daj spokój. Nic się nie stało!
-Ale nie odbierałaś telefonu dzwoniłem do ciebie!
-Nie słyszałam daj już spokój.
-Chcesz spokój to ok!

Sven był na prawdę zdenerwowany i zły na Kingę, więc bez żadnego słowa poszedł do sypialni i położył się spać. Kinga nie wiedząc co zrobiła źle była rozczarowana zachowaniem męża. Poszła do łazienki zmyć makijaż i bez słowa położyła się obok Svena. Nazajutrz zadzwonił do Kingi telefon :
-Hej siostra. Masz ochotę wyskoczyć na małe zakupy? Hubert tak rośnie, że muszę mu kupić parę rzeczy.
-Jasne chętnie. To za ile będziesz?
-Za 30 minut. Pasuje?
-Tak. To czekam
-No pa.

Kornelia wpadła do mieszkania siostry:
-Kinguś a co Ty taka? Nie wyspałaś się.
-Wyspałam tylko...
-Tylko co?
-Sven się  na mnie obraził. Wyszedł bez pożegnania.
-Niech zgadnę za wczorajszą kolację?- dziewczyna pokiwała tylko głową- ja zawsze mówiłam, że to nie był dobry pomysł byś była jego menadżerką.
-Kornelia daj spokój i chodź już na te zakupy. 

-------------------------------------------------------------------------------------------------


Witam Was kochane :*
Mam nadzieje, że ten rozdział choć trochę przypadnie wam do gustu:)
Gorąco pozdrawiam Lena :*


STROJE KINGI:


STRÓJ KORNELI:







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz