poniedziałek, 22 grudnia 2014

NOWE OPOWIADANIE

Moje drogie na razie nie postanowiłam pisać drugiej części tego opowiadania, ale cały czas nad tym pracuje. Dziś chce wam przedstawić moje kolejne opowiadanie:

http://lilikuba.blogspot.com/

Mam nadzieję, że zajrzycie:)
Z góry dziękuje :)
Lena:*

środa, 17 grudnia 2014

Epilog

7 LAT PÓŹNIEJ:

Kornelia i Łukasz wyjechali do Polski po zakończeniu piłkarskiej kariery Piszczka. Para ma już 11 letniego Huberta, ale na świecie 5 lat temu pojawiła się Wiktoria. Hubert doskonale sprawdza się w roli starszego brata.

Natomiast Mia i Marco mają 4 letniego Lucasa. Wcześniej mieszkali w Madrycie gdzie Marco grał w Realu przez dwa lata, ale obecnie przez 3 lata mieszkają w Dortmundzie tak jak my.

Pewnie jesteście ciekawi co u nas się dzieję, a raczej co wydarzyło przez ostatni czas.
Max ma już 15 lat i gra w BVB. Piłka jest dla niego całym światem od razu ze szkoły idzie na boisko i gra. Mikołaj ma 7 lat i podąża śladami starszego brata. Max chętnie zabiera go ze sobą na treningi i wspólnie ćwiczą. Natomiast to nie koniec naszych dzieci ja i Sven mamy również bliźniaczki! Nawet nie wiecie jak byłam szczęśliwa gdy dowiedziałam się, że będę po raz kolejny mamą i to bliźniaczek. Byliśmy strasznie szczęśliwy. Przecież bałam się, że do końca życia będziemy z Sven sami a tu proszę Max, Mikołaj i jeszcze nasze dwie dziewczynki. Maja Julia i Mia Julia mają 3 latka i są naszym oczkiem w głowie. Mia dostała to imię oczywiście po Mii, która dużo nam pomogła. Była strasznie wzruszona tym gestem, a Maja dostała to imię ponieważ chcieliśmy by nasza cała czwórka miała imię zaczynające się na"M" oczywiście każda dostała również na drugie Julia po zmarłej siostrze.  Dziewczynki są jeszcze za małe by wiedzieć, że miały kiedyś siostrę, która umarła. Wiadomo, że nigdy nie zapomnę o Julci. Ona zawsze będzie w moim sercu i mimo to, że jestem szczęśliwa z całą piątką to często siedząc wspólnie przy stole myślę jak by wyglądała Julka, jakie by miała zainteresowania? Czy była by grzeczna tak jak Mikołaj i Max i pełna energii tak jak Mia i Maja? Wiem, że już nigdy nie dostanę odpowiedzi na to pytanie, ale mimo to nie potrafię o niej zapomnieć.

----------------------------------------------------------------------------

Cześć wszystkim :*

Dziewczyny mam pytanie czy wolałybyście drugą część tego opowiadania czy może kolejny blog?

Jeżeli blog to powiedzcie o kim miałby być :)
Gorąco Was ściskam :*
Lena :)

wtorek, 9 grudnia 2014

Rozdział 22

Gdy wspólnie zjedliśmy obiad Sven poszedł na górę pomóc Maxowi odrobić lekcje, a Mia udała się do domu. Ja poszłam umyć naczynia:
-Kinga długo znacie Mię?- zapytał Lars
-Nie, ale bardzo ją lubimy. Mam z nią dobry kontakt, a co tak pytasz co?
-Bo może ja też będę miał okazję ją bliżej poznać.
-Tak? Podoba Ci się? Wcale się nie dziwę. Jest piękną kobietą. Tylko ty mieszkasz Leverkusen.
-Już nie!
- Co jak to?! Lars, dlaczego?
-Bo teraz będę mieszkał w Dortmundzie.
-Na prawdę? Będziesz grał w BVB?
-Dokładnie moja droga.
-Ale super!
-Ale cicho. Nie chce mówić o tym Svenie.
-Dlaczego?
-Sam mu to powiem jutro. Jutro mam pierwszy trening.
-A masz już gdzie mieszkać ? W ogóle czemu nam nie powiedziałeś wcześniej?
-Tak mam już mieszkanie. Jestem tu od tygodnia. Nie chciałem zapeszyć. Będę już leciał.
-Nie poczekasz na chłopaków, aż odrobią lekcje?- uśmiechnęłam się
-Chciałbym, ale jutro ważny dzień. Część kochana- pocałował mnie w policzek i wyszedł

                                                               ***

Gdy wszedłem do szatni zobaczyłem mojego barat. Bardzo się zdziwiłem:
-Lars? Co Ty tu robisz?
-Tak się składa bracie, że już nie będziemy grać w przeciwnych drużynach.
-Czyli mamy dwóch barci- powiedział Marco
-I tak już powinno być od dawna - powiedział Łukasz


6 Miesięcy później:

Tydzień temu zostałam mamą. Jak dobrze wiecie bardzo bałam się okresu ciąży ciągle myślałam o Julce. Było to dla mnie ciężki czas, ale gdy rozpoczął się 9 miesiąc ciąży to moje obawy samoistnie przestały istnieć. Gdy usłyszałam płacz mojego Mikołaja to byłam strasznie szczęśliwa, ale jeszcze bardziej byłam gdy lekarz powiedział mi, że Miki dostał 10/10 punktów i jest zdrów i podał mi go na ręce. On jest tak malutki i kruchutki. Sven jest nim oczarowany tak samo jak Max:
-Mamo! Gdzie Miki?- zapytał rzucając plecak w kąt
-A może by tak cześć mamo i buzi?- zapytałam uśmiechnięta
-Cześć mamo- pocałował mnie
-Mikołaj leży w łóżeczku właśnie wstał idę zrobić mu mleko.
-To Ty kochanie idź, a my idziemy do niego.- odpowiedział mój mąż- sami widzicie, że lubią się nim zajmować, ale ciekawe ile to będzie trwać? Zrobiłam mleko i udałam się do pokoju Mikusia.- Dajcie mi go.
-Daj ja na karmię- wyciągnął Sven rękę. Podałam mu butelkę i zadzwonił dzwonek do drzwi.

Byli to oczywiście Mia i Lars. Tak się rozgadałam o moim dziecku, że zapomniałam Wam powiedzieć, że Mia i Lars są razem od 4 miesięcy. Tworzą na prawdę super parę.

--------------------------------------------------------------------------

Witam Tych co może tu jeszcze zaglądają :)
Chciałam Wam powiedzieć, że został już tylko epilog i kończę to opowiadanie :(
Pozdrawiam i całuje Lena :)


MIKOŁAJ: